Widzenie nie kończy się w oku
Komórki siatkówki zamieniają światło na sygnały nerwowe. Informacje biegną dalej do mózgu, który je przetwarza. Jednym z ważnych etapów jest pierwotna kora wzrokowa, nazywana V1, położona z tyłu mózgu.
Komórki tego obszaru reagują między innymi na elementy obrazu, ich kierunek i położenie. V1 współpracuje z dalszymi obszarami. Dzięki całej sieci rozpoznajemy przedmioty, ruch i relacje w przestrzeni.
Co to ma wspólnego z niedowidzeniem?
W dzieciństwie sposób przetwarzania rozwija się pod wpływem otrzymywanych obrazów. Jeżeli jedno oko długo dostarcza gorsze informacje lub obrazy nie pasują z powodu zeza, rozwój współpracy może przebiegać nieprawidłowo.
Dlatego prawidłowo wyglądające oko nie zawsze oznacza prawidłową ostrość. Problem może obejmować sposób korzystania z informacji, a nie widoczne uszkodzenie na powierzchni oka.
Czy ćwiczenie „pobudzające V1” na pewno leczy?
Sama aktywność określonego obszaru mózgu nie dowodzi skuteczności metody. Również zwykłe oglądanie obrazu uruchamia układ wzrokowy. Żeby uznać program za leczenie, trzeba wykazać istotną poprawę odpowiednich funkcji.
W praktyce sprawdza się widzenie dziecka i jego przebieg, zamiast przypisywać cały wynik jednej części mózgu.